Oszustwa „na wnuczka” i „na policjanta” — jak chronić seniora
Jak działają oszuści podszywający się pod rodzinę, policję czy bank i co zrobić, żeby nie stracić oszczędności.
W skrócie
- Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy.
- Zawsze oddzwoń do bliskiego na znany numer.
- W razie wątpliwości dzwoń pod 112.
Oszuści często wybierają osoby starsze, bo liczą na ich zaufanie i chęć pomocy rodzinie. Znajomość ich metod to najlepsza ochrona.
Jak działają oszuści?
- „Na wnuczka” – dzwoni ktoś, kto podaje się za krewnego w kłopotach (wypadek, areszt) i prosi o pilne pieniądze.
- „Na policjanta” – rzekomy funkcjonariusz mówi o akcji przeciwko oszustom i prosi o przekazanie pieniędzy „do zabezpieczenia”.
- „Na pracownika banku” – ktoś informuje o zagrożeniu konta i namawia do przelewu na „bezpieczne konto” albo instalacji aplikacji.
- Fałszywe SMS-y – o dopłacie do paczki, zaległym rachunku czy „zwrocie z ZUS” z linkiem do fałszywej strony.
Złote zasady
Zapamiętaj
- Policja ani bank nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy ani kodów.
- Rozłącz się i oddzwoń do bliskiego na numer, który znasz.
- Nie klikaj linków w SMS-ach o dopłatach.
Pośpiech i prośba o zachowanie tajemnicy to najważniejsze sygnały ostrzegawcze. Prawdziwa rodzina zrozumie, że chcesz sprawdzić, kto dzwoni.
Co zrobić, gdy coś wzbudzi podejrzenia?
Zadzwoń pod numer alarmowy 112 lub na najbliższy komisariat. Jeśli podałeś dane karty lub logowania, natychmiast zadzwoń do banku (numer z karty lub strony banku) i zablokuj dostęp.
Jak rodzina może pomóc?
Porozmawiajcie o tych metodach spokojnie, bez straszenia. Ustalcie hasło rodzinne, o które można zapytać dzwoniącego „krewnego”. Warto też ustawić w banku niższe limity przelewów i powiadomienia SMS o transakcjach.